|
Hodowla kotów Sopocisko - historia prawdziwa, nie marketingowa.
Każdy świadomy nabywca zwierzęcia wie, jak ważne jest, aby nabywać zwierzęta z pewnego źródła. Jak ważne jest między innymi kim są hodowcy i jaki jest ich stosunek do czworonogów. Czy hodowcy są prawdziwymi miłośnikami zwierząt czy może hodują tylko dla pieniędzy pod płaszczykiem hipokryzji i wyrachowania…
Zapewne więc, niektórych potencjalnych nabywców kotów z hodowli Sopocisko zainteresują niektóre kwestie związane z właścicielami tej hodowli wprost związane z ich stosunkiem do zwierząt, jak tez inne, które przybliżą bliżej ich sylwetki…
Właścicielka hodowli Sopocisko, pani Harbul, zaczęła swoją przygodę z kotami dość niedawno, jej wcześniejsze doświadczenia z kotami są praktycznie zerowe, nie licząc obcowania z popularnymi dachowcami. Natomiast jeśli chodzi o psy , tutaj może się ona „poszczycić” dużym „doświadczeniem”… Mianowicie była ona posiadaczką co najmniej kilku psów, które albo ginęły w niewyjaśnionych okolicznościach, lądowały w schroniskach albo oddawane były do rolnika na łańcuch. Ale po kolei…
Dora –suka w typie owczarka niemieckiego adoptowana dorosła ze schroniska bo się podobała właścicielce mimo, że miał być wybrany wymarzony mały piesek dla 8 letniej dziewczynki. Suka jako, że była chora o czym było wiadomo w momencie adopcji, wróciła do schroniska dość szybko bo brudziła w domu z racji swojej choroby a 8 letnie dziecko nie radziło sobie w oczywisty sposób z jej opieką chociażby dlatego, że ważyło mniej od psa i ciężko było jej sprzątać odchody, wymiociny jak i wyprowadzać na spacery bez pomocy dorosłych .
Dingo – owczarek niemiecki – został przez właścicielkę hodowli Sopocisko, panią Harbul oddany i jego los nigdy nie został wyjaśniony mimo rozpaczliwych poszukiwań przez jego młodocianą opiekunkę, która stwierdziła brak psa po powrocie ze szkoły. Powód: pies nie bronił domu a li tylko pokoju młodocianej opiekunki i jej samej, między innymi przed agresywnym ówczesnym mężem -alkoholikiem właścicielki.
Cezar- mieszaniec owczarka niemieckiego. Kilka lat na łańcuchu, oddany do rolnika z powodu przeprowadzki właścicielki hodowli Sopocisko gdzie był inny pies a dla Cezara nie było już miejsca mimo tego, że cieszył się szczególnymi „względami” właścicielki z uwagi na fakt, że dzielnie chronił domostwa i raz potarmosił nawet włamywaczy. Cezar był szkolony przez milicjantów na zlecenie właścicielki, między innymi prądem.
Jack I – pies w typie owczarka niemieckiego. Oddany do schroniska w wieku kilku miesięcy.
Jack II- pies w typie owczarka niemieckiego. Jego los u właścicielki, pani Harbul ( obecne nazwisko) to łańcuch przy barierce, goły beton i brak budy czy nawet zadaszenia przez co najmniej 2 zimy. Później trafił do kojca w restauracji właścicielki gdzie miał dietę odpadkową. Skończył oczywiście w schronisku.
Pudel toyek – to już stosunkowo niedawno. Piesek noszony non stop na rękach jak maskotka . Przy otwieraniu drzwi wymsknął się z ręki współwłaścicielowi, hodowli Sopocisko, panu Harbul (obecny mąż i wspólnik) a ten chcąc go uchronić przed upadkiem na beton, docisnął go do ściany w wyniku czego pies zszedł, połamany, na miejscu. Miał kilka miesięcy…
Kinga- pudlica. Jej los w odróżnieniu do reszty psów był o niebo lepszy-kanapa. Doczekała 7 lat dopóki właścicielka nie miała ochoty na wyjazd na wakacje. Pies został więc w trybie pilnym oddany ludziom z ogłoszenia. Dla dorosłego psa był to, jak każdy wie, dramat…Właścicielka pomimo tego, że według ogłoszenia pies miał być oddany za darmo próbowała jeszcze wyciągnąć od ludzi kilkaset złotych jak po niego przyjechali.
W związku z powyższym, niektórzy z niedowierzeniem lub lekkim osłupieniem przyjęli fakt, że ktoś taki, kto zawsze prawił prawdy objawione pod tytułem„ rodowód jest niepotrzebny bo jest tylko do wystaw” czy” co to za problem otworzyć hotel dla psów-wystarczy parę klatek” zajął się hodowlą kotów rodowodowych. No ale wiadomo, chęć zysku.
Mając na uwadze takie poglądy nasuwa się pytanie czy hodowla faktycznie spełnia wszelkie wymogi pod wzg. bytowania kotów jak i ich rodowodów. I co stanie się z kotami gdy spadnie na nie popyt ?
Groteskowe natomiast jest, w świetle miłości do zwierząt, dodawanie przez właścicielkę własnych zdjęć na stronie hodowli w futrze, chcielibyśmy wierzyć, że sztucznym…
http://www.sopocisko.com.pl/pliki/crazymalyrodzice27112010.jpg
Tak już zupełnie na marginesie współwłaściciele nie spłacają długoletnich długów . Pan Harbul utrzymuje, że jest w tragicznej sytuacji od 10 lat, pani Harbul natomiast, że to nie jej długi tylko męża . Warto też wiedzieć, że współwłaściciel to człowiek po próbie samobójczej, zakończonej akcją policji w centrum miasta i pobytem w szpitalu psychiatrycznym, w którym małżonka chciała go zatrzymać na dłużej prosząc o to lekarzy w celu się jego pozbycia z domu.
Ponadto sprawa karna pana Harbula za wandalizm ( oblanie elewacji kamiennicy farbą), w wyniku czego musieli opuścić gdyńskie lokum.
I tacy ludzie parę lat temu, wymyślili sobie hodowlę kotów rasowych. A może produkcję wyłącznie dla korzyści materialnych ?
Ciekawa jest też wzmianka w zakładce historia na ich stronie „ w opuszczonym przez dorosłe dzieci domu…”. Brzmi ona tyle komicznie, że dzieci właścicielki faktycznie opuściły dom jednakże z niego uciekając mając po kilkanaście lat aby być z daleka od „matki” na długo przed tym jak powstał pomysł hodowli kotów, nie z tego lokum i nie utrzymują z nią kontaktów. Właścicielka hodowli Sopocisko, uważająca się za miłośniczkę kotów nadal nęka swoim postępowaniem już dorosłe dzieci, które chronią przed nią swoje dzieci a jej wnuki .
Pod rozwagę więc poddaję czy tacy ludzie powinni mieć w ogóle zwierzęta i czy należy z nimi dokonywać tak delikatnych transakcji jak zakup nowego domownika.
Nie polecam…
Podane powyżej informacje są prawdziwe a autor jest świadom odpowiedzialności prawnej w myśl art. 24 KC i 212 KK i jest w stanie dowieść tego przed sądem.
Autor nie zamierza być kojarzony z powyższymi osobami z tego powodu nie podaje swoich danych osobowych, jednak jest im dobrze znany i w każdej chwili mogą oni wstąpić na drogę prawną przeciwko niemu.
Tagi:
Norweski leśny , pers , perski, main coon , kot rasowy, hodowla kotów , zakup kota , kocięta , kot rodowodowy, sopocisko, koty rasowe , sopocisko*PL
 |